W świecie WordPressa

Coś niecoś o pierwszym z moich wpisów w platformie blogowej WordPress.

Wow! Fajnie tu!

A oto jest mój pierwszy wpis, który zmodyfikowałem, bo aż żal go było usunąć – tak ładnie się do mnie uśmiechał i spoglądał wzrokiem a’la kot w butach ze Shreka. No i tak czy siak nie było wyjścia i trzeba było biedaczysko zostawić w spokoju. No może nie do końca, bowiem ów wpis (jak sami organoleptycznie widzicie) został co nieco rozbudowany. A co się będę! Trzeba niemowlaka (tenże pierwszy samorodnie utworzony wpis) nakarmić kontentem.

Ostatni rozkaz komendanta WP

Ostatnią komendą w niezmodyfikowanym wpisie było, ażebym rozpoczął pisanie. Więc rozpoczęłem. Tak pędzę i pędzęm, litera za literą, wyraz za wyrazem i zdanie za zdaniem – od kropki do kropki, że aż zatrzymać się nie mogę. A co mi tam – pobiegam trochę więcej palcami po klawiaturze, to nie zaszkodzi. Mawiają, że ruch to zdrowie. Ale z drugiej strony, co za dużo, to nie zdrowo. Zatem i kończę pierwszy ów wpis. Bywajcie i mocno ze zdrowiem się trzymajcie!

legislature.ca.gov